


Dnia 5.10.2020 byłem znowu w Warszawie na kontroli mojej wątroby. Trochę się bałem, ale na szczęście nie było czego bo wyniki wyszły bardzo dobre, no może po za jednym a mianowicie wynik zawartości leku immunosupresyjnego spadł poniżej dolnej granicy. Więc za 3 tygodnie mam do powtórzenia te badanie.

Już było tak dobrze wczoraj wyszedłem ze szpitala a dzisiaj znowu to samo nawet z większoną siłą. Okropny ból brzucha i mocno nasilone wymioty, coś strasznego. Niestety ponownie trafiłem do szpitala tym razem na oddział chirurgii.





Dzisiejszy dzień jest już lepszy, już brzuszek tak mocno nie boli więc i troche odrzyłem. Jak widać na drugim zdjęciu dali mi jakiś monitorek i mam to na palcu. Troche to głośne jeśli mi to spadnie z palca. Życzę wszystkim miłego dnia i pozdrawiam.


Nadszedł ten szczęśliwy dzień w którym się dowiaduje że ide do domku, dlatego czas iść szybko spać żeby czym szybciej się doczekać nowego dnia.
Ja niestety mam problemy znów zdrowotne, tym razem mój brzuszek odmówił posłuszeństwa a raczej jelita. Ból brzuszka był nie do wytrzymania a do tego jeszcze wymioty które bardzo mnie osłabiły, koniecznie trzeba było jechać do szpitala, co skończyło się przyjęciem na oddział. Jak widać na zdjęciach poniżej. Życzę wszystkim dużo zdrówka i wytrwałości. Pozdrawiam.





Kolejny dzień pobytu na oddziale, jak zwykle zaczyna się od ważenia a później pobieranie krwi. Na szczęście moje wyniki się poprawiają i już mogę jeść, choć nie wszystko to jednak to już więcej niż tylko kisiel czy kleik. Życzę wszystkim dużo zdrowia.


Jak to już u mnie bywa, zawsze przed jakimś wydarzeniem coś musi się wydarzyć. Mianowicie tym razem złapało mnie zapalenie płuc. Niestety musiałem zostać w szpitalu i dostawać antybiotyk w kropówkach.
Pozdrawiam gorąco.






Pozdrawiam gorąco.






Dzisiaj czyli 21.06 pojechałem do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie jak widać na zdjęciach oczekiwałem na przyjęcie na oddział. Z nudów układałem sobie klocki, bo musiałem czekać na swoją kolej na wstępny wywiad, gdzie dopiero po nim mogłem iść na oddział.
Dzisiaj byłem na pielgrzymce do Katedry w Katowicach, gdzie odbyło się nabożeństwo a potem msza św i intencji dzieci I-wszo i wczesnokomunijnych.
Najlepsza pamiątka z tej pielgrzymki to te dwa zdjęcia, pierwsza to spotkanie z arcybiskupem Wiktorem Skworcem, który trzyma mnie za głowę. Druga pamiątka to spotkanie z ks. Waldemarem Pawlikiem, który też kiedyś gościł w naszej parafii.



Dnia 15.05.2018 byłem na kontroli w Warszawie gdzie jak zwykle co 3 miesiące musze się pojawić.
Oto moje skierowanie na pobranie krwi, czego coraz częściej zaczynam już nie lubić.
Byłem ważony i mierzony i od ostatniej wizyty urosłem o 2,5cm. Teraz oczekiwanie na wyniki i pana doktora.







Od ostatniej wizyty niestety nic nie przybrałem na wadze, ale za to urosłem o 1,5cm.




5 grudnia msiałem odwiedzić pana doktora laryngologa ponieważ w nocy miałem atak bólu, a rano już wyciek ropny z uszka. Pan doktor przepisał mi kropelki do uszka oraz taki robiony lek do noska.

Gdy po wizycie w Mavicie oraz regularnie zażywając leki moje uszko się poprawiło przyszedł czas na wizytę u pana doktora laryngologa, który sprawdził ponownie jak się miewa. Było to 28 stycznia 2016, pan doktor powiedział że idzie wszystko w dobrym kierunku, tylko muszę strasznie uważać aby mi się nie dostała do uszka nawet najmniejsza kropelka wody. zdjęcie poniżej przedstawia oczekiwanie na swoją kolej.
Pewnie jeszcze tutaj Wam wszystkim nie wspominałem o tym, ale przez swoją chorobę jestem pod stałą kontrolą wielu specjalistów, tak więc teraz przyszedł również czas kolejny zresztą raz na wizytę u alergologa. Tym razem już nie było tak wspaniale jak za każdym razem, że miałem przepisany tylko lek na częsty katar, który też bardzo często mi towarzyszy. Mianowicie po wizycie 16 lutego 2016r. otrzymałem nową receptę na nowe urządzenie do wziewów, które przedstawia zdjęcie poniżej. Jest to tuba do wziewów co oznacza zdiagnowowanie nowej choroby czyli astma. Teraz już niestety nie jestem tak wytrzymały jak przed tym, ponieważ teraz bardzo szybko się męczę, przez co jestem też ograniczony ruchowo, gdyż czym większy wysiłek tym szybciej się męczę i bardziej mnie kaszel dusi.
Dlatego nadal zwracamy się z gorącą prośbą o wsparcie, za te pieniążki które wpłacacie Państwo na subkonto Dominika w fundacji, zebrane pieniążki są przekazywane na pomoc i ochronę zdrowia
Po przeszczepie zaczęliśmy drugie nowe życie, lecz nasz syn już zawsze będzie na lekach do końca swojego życia. Średnio raz na dwa tygodnie musimy jeździć do Warszawy na kontrole, oczywiście wizyty te z czasem będą rzadsze wtedy, kiedy jego wyniki będą się stabilizowały oraz wszystko będzie w porządku między wizytami.
Dnia 25.08.2014 byliśmy w na kontroli w IPCZD w Warszawie aby sprawdzić czy jest wszystko wporządku, po pobraniu krwi trzeba było trochę poczekać, lecz jak się otrzymuje dobre wiadomości to aż serce się raduje, czyli podstawowe badania wątrobowe są w normie.
Niestety musimy jeszcze zaczekać na wyniki EBV które mają być w piątek tj. 29.08. od tego również zależy czy zostaniemy jeszcze na zamienniku czy zajdzie potrzeba zmiany na inny droższy. Są dobre nowinki a mianowicie wyniki tych EBV trochę spadły, lecz jest jeszcze potrzebne badania kontrolne za miesiąc. Jeśli wszystko będzie dobrze to jedziemy na wizytę dopiero w grudniu.
Przekaż 1,5% podatku: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 Alior Bank S.A. (darowizny w ramach zbiórki publicznej)
W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
12352 Dołgopoły Dominik Przemysław
